8 ważnych spraw, czyli zasilanie w terenie

plecak

Jeszcze sto lat temu…

Coś co jeszcze sto lat temu nie było to problemem dziś dla wielu jest rzeczą niewyobrażalną – podróżowanie bez energii elektrycznej. Zapewne znacznie wykraczalibyśmy poza naszą strefę komfortu zakładając, że nie będziemy potrzebowali energii elektrycznej podczas naszych wyjazdów tych mniejszych czy tych już naprawdę dużych wypraw.

Trudno było by nam zrezygnować z zdobyczy cywilizacji zasilanych energią elektryczną.

O ile w przypadku jednodniowych wypadów nie stanowi to większego problemu to w wypadku większych wyjazdów, gdzie nie mamy dostępu do źródeł energii elektrycznej zaczyna się problem.

Niniejszy post odnosi się do kroków jakie musimy poczynić w wypadku wyjazdów w teren, gdzie dostęp do energii elektrycznej będzie mocno ograniczony lub wręcz jego całkowity brak.

Po pierwsze – analiza sprzętu, który chcemy zasilić.

Każdy wyjazd czy wyprawa powinien być poprzedzony odpowiednim przygotowaniem. Jednym z elementów takiego przygotowania to analiza niezbędnego sprzętu zasilanego energią elektryczną. Wszak każdy z nas chce mieć kontakt z rodziną czy przyjaciółmi (a więc telefon). Chciałby uwiecznić swoje podróże więc i kamera lub aparat znajdzie się w plecaku. A gdy przyjdzie noc niezbędnym będzie czołówka….

Określmy sobie następujące kwestie:

  1. Lista urządzeń zasilanych energią elektryczną.
  2. Sposób zasilania poszczególnych urządzeń – np.: baterie AA, akumulatory, bezpośrednio sieć elektryczna.
  3. W wypadku zasilania akumulatorowego należy określić – pojemność akumulatorów poszczególnych urządzeń.

Po drugie –ile zużyją prądu.

Kolejnym elementem jaki musimy określić podczas planowania to ile tej energii elektrycznej będzie potrzebne podczas podróży. Jeśli nie mamy dostępu w podróży do źródeł zasilania typu gniazdo – kalkulacja niniejsza będzie bardzo istotną sprawą.

Tak więc bierzemy pod uwagę każde z urządzeń i zastanawiamy się ile czasu będziemy je używali i ile potrzebne jest prądu do jego zasilenia. Jeśli nie wiesz ile urządzenie zużywa prądu to zrób testy – sprawa o tyle ważna, że wraz z biegiem czasu akumulatory tracą sprawność. Być może po testach okaże się, że warto rozważyć wymianę akumulatora w urządzeniu na nowy.

Szczególnie zwróciłbym uwagę na wszechobecne smartfony. Te najnowsze wymagają bardzo dużo prądu do ładowania – posiadają ogromne akumulatory, które potrafią rozładować całkiem duże powerbanki za jednym ładowaniem. Trzeba się zastanowić czy na pewno potrzebujesz takie urządzenie.

Po trzecie – dostępne źródła zasilania

Na tym etapie analizujemy potencjalne źródła zasilania dostępne podczas wyjazdu.

Potok

Potencjalne źródła zasilania podczas wyjazdów:

  1. Gniazdko 230 V – czy to lotniskach czy to w innych miejscach ogólnodostępnych.
  2. Gniazdo USB – często w punktach ogólnodostępnych pojawiają się tego typu gniazda pozwalające doładować urządzenia w których jesteśmy posiadaniu. Jednak z uwagi na mały prąd w gnieździe ładowanie może trwać bardzo długo.
  3. Powerbanki – obecnie stosowane powerbanki dają dużo prądu, jednak wiąże się to z ich przenoszeniem.
  4. Panele słoneczne – moim zdaniem do zastosowania jedynie w wypadku korzystania z urządzeń o niskim poborze prądu. Nie wyobrażam sobie korzystania na bieżąco tylko i jedynie z tego sposobu do ładowania np.: współczesnego smartfona.

Po czwarte – kalkulacja zużycia prądu podczas wyjazdu.

Założyć bezpieczną rezerwę, pamiętajmy, że powerbank nie da tyle prądu, ile na nim napisano –  dla tych najlepszych można przyjąć, iż posiadają sprawność na poziomie maksymalnie 60 %, czyli 60 % tego co napisał producent na urządzeniu.

Ważną sprawą jest, aby przy zakupie powerbanka przeprowadzić rozpoznanie, bo wiele z nich wg opisu producenta na opakowaniu daje nam tyle prądu co mała elektrownia atomowa, a rzeczywistość później jest taka, że ciągniemy ze sobą ciężki kawałek sprzętu pozwalający nam np. maksymalnie 2 razy naładować telefon.

Park Narodowy Redwood

Załóż bezpieczną rezerwę prądu dla urządzeń, które zapewniają bezpieczeństwo – typu GPS czy telefon. Bez sprawnego aparatu, czy kamery przeżyjemy. Inaczej może być w wypadku braku prądu w GPS, jeśli będziemy głęboko w niezamieszkanym terenie lub też będziemy potrzebować wezwać pomoc przez telefon.

Po piąte – optymalizacja sprzętu

Optymalizację sprzętu należy przeprowadzić wielotorowo:

  1. Wpierw należy sprawdzić czy w naszych urządzeniach są sprawne akumulatory – rozpatrzyć należy wymianę akumulatorów na nowsze, jeśli szybko się rozładowują.
  2. Następnie rozważamy zamianę najbardziej energochłonnych urządzeń na mniej energochłonne np.: zamieniamy smartfona na tradycyjny telefon z małym akumulatorem, który długo utrzymuje telefon w stanie czuwania.
  3. Dokupienie drugiego zestawu wymiennych akumulatorów – jeśli jest taka możliwość dla danego urządzenia.
  4. Wreszcie możemy założyć ograniczenie korzystania z urządzeń do minimum np.: wyłączamy telefon i ustalamy, że będziemy się komunikować o określonych godzinach itp.
  5. Czasem należy rozważyć rezygnację z korzystania z urządzenia podczas wyjazdu – może się okazać, że będziemy nosić ze sobą urządzenie z którego skorzystamy bardzo sporadycznie z uwagi na brak zasilania.

Po szóste – kabelki

Postanowiłem osobno opisać kwestię „kabelków”.

Kabelki rzecz nie odłączna – wielokrotnie wkurzająca plątanina kabli i zasilaczy jakie bierzemy ze sobą na wyjazd (osobiście mnie to bardzo wkurza). Prawie, każde urządzenia ma swój kabelek i to nie koniecznie taki sam jak do innych urządzeń. Co prawa obecnie standard zasilania poprzez USB wprowadził pewne unormowanie sprawy, ale pojawia się kolejny „standard” USB-C – a więc kolejny kabelek. Ech…

Proponuję już na etapie dokonywania zakupów wiedząc, że dane urządzenie będziemy wykorzystywać na wyjazdach przeanalizować je kątem źródła zasilania. Aby później nie ciągnąć ze sobą dodatkowych kabelków czy zasilaczy. Najlepiej ograniczyć kabelki dla 2-3 sztuk do tego możliwie krótkich i jednego małego zasilacza – standard USB bardzo dobrze się tu sprawdza.

Po siódme – testowanie przyjętych założeń

Testy i jeszcze raz testy… Jeżeli data planowanego wyjazdu jest odległa to przygotuj się należycie do wyjazdu. Przetestuj przyjęte założenia, dowiedz się ile rzeczywiście przy normalnym użytkowaniu zużywa twój telefon, aparat czy kamera. Sprawdź ile razy jesteś w stanie naładować te urządzenia z powerbanka, który zamierzasz wziąć ze sobą na wyjazd. Testuj, testuj, aby nie było zdziwienia, jeśli w połowie wyjazdu zabraknie Ci prądu.

Po ósme – naładuj wszystko przed wyjazdem.

A na koniec najważniejsze… Naładuj wszystko przed wyjazdem. Każde urządzenie z osobna, wszystkie zapasowe akumulatory. Rozładowane urządzenia to strata możliwości jego użytkowania.

I „niech moc będzie z Tobą” – życzę udanych wyjazdów.

4 KOMENTARZE

  1. Hmm, solidna porcja przestróg i informacji. Ale niestety, z urządzeniami elektrycznymi tak jest, że jak kogoś nie lubią, to zawsze w newralgicznym momencie odmówią pomocy. Choćbym władowała w nie całą energię świata:)) Czy dla takich beznadziejnych przypadków znajdzie się rada? Mnie po prostu energia elektryczna nie lubi. Pozdrawiam!

    • Myślę, że dobre przygotowanie do wyjazdu czy poprzez analizę o której pisałem czy poprzez rezygnację z urządzeń “awaryjnych” znacznie ogranicza ryzyko porażki w tym zakresie. Jeśli chodzi o moją osobę to ja nie mówię, że i w moim wypadku zawsze wszystko działa tak jak powinno. Zdarzają się przypadki porażki. Ale zawsze podczas przygotowania do moich wyjazdów zastanawiam się co będę robił, gdy dane urządzenie czy dana rzecz którą biorę ze sobą zawiedzie.
      Dobrze wiem, że jestem mocno ograniczony tym co mogę wziąć ze sobą na plecy na ponad 100 km w tajdze.
      Mając przemyślane co będzie się działo jeśli to czy tamto zawiedzie gwarantuję, że inaczej podejdziesz do sprawy jak “katastrofa” nastąpi.

  2. Ja zazwyczaj oprócz załadowanego sprzętu na 100% biorę 2 powerbanki po 10000 mAh i jeden na baterie słoneczne, w razie właśnie gdyby totalnie zabrakło gdzieś prądu czy nie znalazłabym nigdzie kontaktu do naładowania baterii. Pozdrawiam! 🙂

  3. Dobry panel solarny ,to duży panel, duży panel niestety może być trudny w transporcie . Niekoniecznie jeśli jest składany lub zwijany , a takie ma amerykański Powerfilmsolar

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadź swój komentarz!
Wprowadź swoje nazwisko